Z tego tekstu dowiecie się co w siedzibie Google robią kozy i neurochirurg oraz czy powinniśmy „guglać" czy też „guglować"?
Trudno o bardziej znaną markę internetową niż Google. Co miesiąc 9 na 10 polskich internautów korzysta z serwisów firmy z Mountain View. To, że wszyscy znają firmę Google nie oznacza, że wiedzą o niej wszystko. Dziennikarze serwisu Mashable wiedzą, dlatego wyszukali 10 ciekawostek o wielkim bracie.
Google Doodle to okolicznościowe wersje logo firmy, które pojawiają się z okazji ważnych wydarzeń lub rocznic. Ostatnio właśnie dzięki Google mogliśmy dowiedzieć się, że nastało lato, ponieważ pogoda za oknem sugeruje zupełnie inną porę roku.
Pierwszy raz zmieniono logo w 1998 roku. Za drugą literą „o" pojawiła się postać z rękami uniesionymi ku górze, będąca symbolem festiwalu Burning Man. Nowe logo było wiadomością dla użytkowników wyszukiwarki. Twórcy Google, Brin i Page, wyjechali na festiwal. W ten nietypowy sposób chcieli przekazać, że są poza biurem i nie mogą zajmować się problemami technicznymi, takimi jak awarie serwera.
Pierwsza macierz dyskowa, na której zapisano pliki tworzące wyszukiwarkę, była zamknięta w obudowie zrobionej z klocków LEGO. Urządzenie składało się z 10 dysków o pojemności 4 GB każdy. Panowie z Google potrzebowali taniej obudowy, którą można łatwo rozbudować, stąd wybór padł na popularne klocki. Plotka głosi, że kolor wykorzystanych klocków był inspiracją dla przyszłego logo wyszukiwarki.
Przedstawiciele firmy Google, podobnie jak wiele innych przedsiębiorstw, kontaktują się ze światem za pomocą serwisu mikroblogowego Twitter. Pierwszy twitt zapisano w systemie binarnym i wyglądał tak:
"I'm 01100110 01100101 01100101 01101100 01101001 01101110 01100111 00100000 01101100 01110101 01100011 01101011 01111001 00001010."
Dla niewtajemniczonych podajemy tłumaczenie: "I'm feeling lucky".
Wyszukiwarka Google wywarła istotny wpływ nie tylko na sposób, w jaki korzystamy z internetu, ale również na język. Cztery lata temu słynny słownik języka angielskiego wydawnictwa Oxford University Press dodał słowo "google" jako czasownik, oznaczający czynność wyszukiwania informacji w internecie.
Wielki brat odcisnął swoje piętno również na języku polskim. Mirosław Bańko z Poradni Językowej PWN radzi: „Najbardziej podoba mi się forma guglować, utworzona za pomocą przyrostka, który szczególnie często jest używany w czasownikach tworzonych od obcych podstaw wyrazowych. [...] Jedyna wada formy guglować to możliwość niepożądanego skojarzenia z kuglować, które dawniej znaczyło 'robić sztuczki', a dziś zwykle znaczy 'oszukiwać''".
Kolejną ciekawostką jest sposób, w jaki firma z Mountain View dba o trawniki wokół swojej głównej siedziby. Google wynajmuje ok. 200 kóz od firmy California Grazing, które pełnią funkcję ekologicznych kosiarek.
Kolejna ciekawostka związana ze zwierzętami dotyczy psów. Są mniej użyteczne niż kozy, mimo to cieszą się specjalnymi przywilejami w firmie. Google posiada własną politykę odnośnie psów. Pracownicy mogą przychodzić do pracy wraz ze swoimi pupilami, pod warunkiem, że zachowują się grzecznie i nie niszczą wykładziny (chodzi o psy, rzecz jasna).
Stajnię wielkiego brata uzupełnia niejaki Stan. Stan liczy sobie ponad 65 milionów lat i w młodości był tyranozaurem. Oprócz niego w siedzibie Google można znaleźć model SpaceShipOne (pierwszego, prywatnego statku kosmicznego) ogromnego ludzika LEGO oraz równie dużą maskotkę Androida.
W 1999 roku cukierki Swedish Fish zostały pierwszą firmową przekąską pracowników Google. Dziś firma słynie z rozbudowanego zaplecza socjalnego. W głównej siedzibie firmy (zwanej Googleplex) dostępne są darmowe napoje, przekąski, pełnowartościowe posiłki, a w lecie grill. Wszystko zgodnie z zasadą założycieli firmy. Przyjęli oni, że pracownik Google (zwany Googlerem) powinien mieć jedzenie w zasięgu 100 stóp (30,48 m). Na szczęście mają również siłownię.
Okazuje się, że napis „Google" w pierwszych latach istnienia wyszukiwarki nie znajdował się na środku ekranu. Pierwotnie zawartość strony była wyrównana do lewej krawędzi ekranu. Dopiero w 2001 roku zmieniono układ na znany nam dziś.
Najstarsi górale pamiętają inny szczegół. Do 1998 roku w logo widniał wykrzyknik. Google nie chciał być drugim Yahoo! i zdecydował się usunąć znak. Trochę szkoda, bo w czasach gdy „google" uznano oficjalnie za czasownik, wykrzyknik nadawałby całości ciekawego znaczenia.
W firmie można spotkać nie tylko różne zwierzęta czy gadżety. Google zatrudnia ponad 2 668 osób i skupia pracowników o dosyć niecodziennych doświadczeniach zawodowych. Jeden z menadżerów pracował kiedyś jako neurochirurg. Na liście płac znajdziemy również inżyniera, który brał udział w budowie statków kosmicznych oraz kucharza, który gotował dla zespołu The Grateful Dead.
Źródła: Mashable, Wydawnictwo PWN, Google Press Center
Foto: Manfrys, CC license
Wtorek, 22 Czerwca 2010