Państwa Środka nie da się opisać inaczej niż przy pomocy dużych liczb. Podobnie jest z liczbami podsumowującymi rok oczyszczania chińskiego internetu z nielegalnych treści.
Rok 2010 upłynął pod znakiem Facebooka i nowych zabawek od Apple. Wiele mówiło się również o cenzurze w internecie, która w tym roku kusiła nawet państwa Zachodu. Liderami w oczyszczaniu sieci z nieprawomyślnych treści bez wątpienia pozostają kraje niedemokratyczne z Chinami na czele.
Na początku 2010 r. pisaliśmy o wojnie, jaką chińskie władze wypowiedziały pornografii:
Serwis Domain Pulse informuje o nowym narzędziu, po jakie sięgnięto w celu usunięcia nieprawomyślnych treści z chińskiego internetu. China Internet Network Information Center (ang. skrót CNNIC), operator chińskiej domeny .cn, zatrudnił 600 pracowników, zlecając im sprawdzenie wszystkich stron internetowych w chińskiej domenie. Celem tej iście tytanicznej pracy jest zidentyfikowanie witryn zawierających pornografię. [...] Jednak zachodni eksperci podkreślają, że najprawdopodobniej jest to kolejne narzędzie, mające służyć kontrolowaniu wypowiedzi publikowanych w sieci.
Na stronie internetowej CNN można znaleźć podsumowanie dotychczasowych „porządków" w chińskim internecie. Stacja telewizyjna za agencją informacyjną Xinhua podała, że w 2010 r. zamknięto 60 000 stron zawierających treści „dla dorosłych", usuwając 350 milionów plików. Blisko 5 000 osób usłyszało zarzuty rozpowszechniania pornografii w internecie oraz za pośrednictwem telefonów komórkowych. 58 z nich już zostało skazanych na co najmniej 5 lat pozbawienia wolności.
Wysoka skuteczność w oczyszczaniu sieci to nie tylko wynik pracy 600 osób, które przeczesują chiński internet, ale metod, znanych nie od dziś. Do Departamentu Informacji spłynęło ponad 170 000 donosów, głównie dotyczących pornografii. Władze cenią sobie takie informacje. W sumie nagrodzono 534 „życzliwych" przeznaczając na ten cel 544 000 yuanów (blisko 82 tys. dolarów).
Dyrektor Departamentu Informacji, Wang Chen, poinformował na konferencji prasowej, że obecnie 450 mln obywateli Chin korzysta z internetu, co stanowi 34% społeczeństwa. To stawia Chiny powyżej globalnej średniej, która wynosi 30%. Wang Chen zapowiedział również, że władze chińskie będą kontynuować oczyszczanie internetu z pornografii.
|
Więcej na ten temat: |
Źródło: CNN
Foto: openDemocracy via Flickr.com, CC license
Wtorek, 04 Stycznia 2011