Nazwa .xxx pochodzi od popularnego określenia pornografii, używanego głównie w krajach anglosaskich. Projekt utworzenia końcówki dla stron z treściami dla dorosłych powstał już pięć lat temu. Pomysł nie spodobał się Internetowej Korporacji ds. Nadawania Nazw i Numerów (ang. The Internet Corporation for Assigned Names and Numbers, skrót ICANN), która rok później odrzuciła wniosek.
Nowa szansa dla przemysłu pornograficznego pojawiła się w tym roku. International Centre for Dispute Resolution uznało, że ICANN nie kierował się względami merytorycznymi i odrzucił wniosek pod wpływem nacisku osób walczących z dostępem do pornografii. Na tegorocznej konferencji ICANN w Nairobi rozpoczęto ponowną dyskusję nad wprowadzeniem końcówki .xxx.
Wiele wskazuje na to, że i tym razem argumenty obrońców moralności będą brzmiały głośno. Milton Mueller na blogu Internet Governance Project stwierdza, że decyzja ICANN o publicznej dyskusji nad nową końcówką była tylko niepotrzebną grą na zwłokę. Pięć lat temu organizacje prawicowe złożyły 6 tys. komentarzy przeciwko domenie .xxx. Tym razem ich liczba sięgnęła 12 602.
Mueller zauważa, że obydwie akcje zgłaszania komentarzy są koordynowane przez te same organizacje. Autor twierdzi, że ICANN znów zamiast rozpatrzyć argumenty merytoryczne, ulega wpływowi grup nacisków i postępuje wbrew wcześniej przyjętym procedurom uruchamiania nowych rozszerzeń. To może doprowadzić do powtórzenia sytuacji sprzed pięciu lat i ponownego zakwestionowania decyzji przez International Centre for Dispute Resolution.
Czy całe zamieszanie wokół nowej końcówki jest tak naprawdę uzasadnione? Patrząc na działania przeciwników pornografii można odnieść wrażenie, że nie są przeciwko domenie .xxx jako takiej, ale przeciwko wszystkiemu, co jest związane z treściami dla dorosłych. Wprowadzenie końcówki dedykowanej serwisom erotycznym nie sprawi, że będzie ich więcej. Zapewne większość znanych serwisów wykupi swój adres w domenie .xxx, ale wciąż będzie działała pod dotychczasowymi domenami, czyli .com. Podobnie było z innymi, dedykowanymi końcówkami. W 2001 roku uruchomiono rozszerzenie .biz. Czy dzięki temu zwiększyła się liczba projektów o charakterze biznesowym? Raczej nie.
Źródła: Internet Governance Project
Foto: Manouk Rijper, CC license
Czwartek, 13 Maja 2010