Czy jedna litera może być warta blisko 5 milionów dolarów? Oczywiście - pod warunkiem, że są to litery s, e oraz x, które składają się na nazwę domeny sex.com. Ta najbardziej spektakularna transakcja na rynku domenowym, która miała miejsce w 2006 roku i opiewała na kwotę 14 mln USD, jest przykładem dowodzącym, że nawet kilka zwykłych literek może być wartych miliony.
Efektowne ceny osiągane przez niektóre domeny internetowe bez wątpienia pobudzają wyobraźnię wielu, napędzając tym samym karuzelę rejestracji adresów internetowych na całym świecie. Zjawisko "domainingu", czyli handlu domenami, nie jest już zajęciem dla małych grupek fascynatów, którzy, zamknięci w odgrodzonej i nierozumianej przez resztę świata enklawie, posiadają "tajemną wiedzę" dotyczącą tego tematu. Zjawisko to zaczyna powoli wkraczać "na salony", m.in. poprzez spadające ceny rejestracji. Dziś handel adresami internetowymi to całkiem poważna i przynosząca realne zyski część rynku internetowego, na którą mogą wkroczyć osoby nie posiadające pokaźnych budżetów przeznaczonych na inwestycje.
Zapraszamy do zapoznania się z całym artykułem naszego autorstwa, który ukazał się m.in. w portalu
Bankier.pl.