Kolumbijskie rozszerzenie .co rzuca wyzwanie domenom .com - donosi serwis BBC News. Od momentu uruchomienia rejestru w lipcu tego roku zarejestrowano już blisko 600 tys. adresów. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie tendencja wzrostowa się utrzyma. W przypadku domeny .pl osiągnięcie podobnej liczby rejestracji trwało 17 lat.
Dużą rolę w sukcesie kolumbijskiej końcówki odegrała zmiana podmiotu, który zarządza rejestrem. Przez ostatnie 10 lat funkcję głównego rejestru pełnił Uniwersytet w Bogocie, który stosował surową politykę tworzenia nowych adresów. W praktyce abonentami byli głównie przedsiębiorcy działający w Kolumbii.
Obecnie administrowaniem końcówką zajmuje się CO Internet. Dyrektor generalny, Juan Diego Calle, wierzy, że .co może być realną alternatywą dla najpopularniejszych obecnie domen czyli .com. Deficyt wolnych nazw powoduje, że firmy decydują się na rejestrowanie długich i trudnych do zapamiętania adresów, nie chcąc przepłacać na rynku wtórnym. Otwarcie kolumbijskiego rejestru na abonentów zagranicznych może być odpowiedzią na potrzeby rynku. Już dziś widać duże zainteresowanie domeną .co w krajach zachodnich. 38% abonentów pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, 20% ma siedzibę w Europie.
Prezes CO Internet przewiduje, że w ciągu najbliższych pięciu lat w sieci może pojawić się od trzech do pięciu milionów adresów z końcówką .co. Zdaniem Calle, zmiana polityki ICANN, umożliwiająca łatwiejsze tworzenie nowych rozszerzeń nie powinna negatywnie wpłynąć na popularność domeny .co. Jak sam przyznaje, utrzymanie rejestru nie jest łatwym zadaniem. Wymaga sporych nakładów finansowych oraz stanowi wyzwanie logistyczne i technologiczne. Spodziewany wysyp nowych końcówek może mieć znacznie mniejsze rozmiary niż zapowiadano.
|
Więcej na ten temat: |
Źródło: BBC News
Foto: xplan303ex via Flickr.com, CC license
Środa, 10 Listopada 2010