Postać Muamara al-Kaddafiego od tygodni nie znika z czołówek gazet. Dziennikarze mają gorący temat, a inwestorzy domenowi spory problem. Wszystko przez pisownię nazwiska dyktatora.
Co różni dziennikarza od domeniarza? Obaj trzymają rękę na pulsie i zajmują się głośnymi wydarzeniami. Różnica polega na tym, że dziennikarz chce zrelacjonować je jako pierwszy. Domeniarz jako pierwszy chce zarejestrować komplet domen ze słowami kluczowymi, związanymi z danym wydarzeniem. O tym jak to wygląda w praktyce można było się przekonać obserwując aukcje domen Lech-Kaczynski.eu, MichaelJacksonIsDead.co.uk czy adresów, wystawionych na sprzedaż tuż po wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej.
Uwadze inwestorów domenowych nie umknęły ostatnie wydarzenia w krajach Afryki Północnej. Adresy internetowe w domenie .com z nazwiskami obalanych przywódców są, rzecz jasna, zajęte. Weźmy byłego prezydenta Egiptu, Hosniego Mubaraka. Adres HosniMubarak.com przekierowuje na stronę z katalogiem egipskich stron, a domena Mubarak.com jest na parkingu i wyświetla linki reklamowe.
Ciekawie robi się, gdy przyjrzymy się najgłośniejszej postaci ostatnich tygodni czyli przywódcy Libii. Oficjalna strona Muammara al-Kaddafiego działa pod adresem alGathafi.org i próżno na niej szukać odniesień do aktualnych wydarzeń politycznych w kraju (ostatnie newsy na anglojęzycznej wersji witryny pochodzą z końca 2008 r.).
Libijski dyktator jest problemem nie tylko dla opozycji. Kaddafi nie schodzi z czołówek gazet i daje pożwykę dziennikarzom, ale domeniarze nie są zachwyceni. Co prawda domena MuammarGaddafi.com jest zajęta, ale to tylko jedna z możliwych transkrypcji jego nazwiska na alfabet łaciński. Telewizja ABC News wymienia aż 112 różnych wariantów, wśród nich:
Qaddafi, Muammar
Al-Gathafi, Muammar
al-Qadhafi, Muammar
Al Qathafi, Mu'ammar
Al Qathafi, Muammar
El Gaddafi, Moamar
El Kadhafi, Moammar
El Kazzafi, Moamer
Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych uznaje 72 możliwe sposoby zapisu nazwiska Kaddafiego. Do tego dochodzi 40 wersji używanych m.in. przez New York Times oraz Associated Press. To z pewnością nie ułatwia zadania inwestorom domenowym, chcącym szybko się wzbogacić, sprzedając domeny związane z przewrotem politycznym w Libii.
|
Więcej na ten temat: |
Źródło: ABC News
Środa, 02 Marca 2011