Niedawno pisaliśmy o domenowych rekordach. Dziś na warsztat bierzemy nazwy wyjątkowe z innego powodu. Nie są najstarsze, nie kosztują milionów i nie piszą o nich gazety, chyba że w rubryce „humor". Oto przegląd najśmieszniejszych adresów polskiego i światowego internetu.
W wielu poradnikach dotyczących tworzenia nazw domen można przeczytać, że zanim klikniemy „zarejestruj", warto rzucić okiem na wybraną nazwę i przeczytać ją na głos. Właściciele wielu adresów, które znalazły się w naszym zestawieniu najwyraźniej pominęli ten krok. Innych po prostu poniosła fantazja. Najpierw spójrzmy na domenowe wpadki w języku angielskim:
childrenslaughter.com - miało być radośnie (children's laughter - śmiech dzieci), wyszło makabrycznie (children slaughter - rzeź dzieci). Obecnie domena przekierowuje na adres childrens-laughter.org. Czasami myślniki w nazwie domeny to nie taki zły pomysł.
soill.org - strona organizacji zajmującej się organizowaniem olimpiad specjalnych - Special Olympics Illinois. Idea szczytna, tylko adres nieco niefortunny. Nazwę domeny łatwo można odczytać jako so ill (tak bardzo chory).

mp3shits.com - pod tym adresem znajdziemy serwis udostępniający muzykę w formacie MP3. Patrząc na domenę trudno powiedzieć, czy znajdziemy w nim same hity czy wręcz przeciwnie.
swissbit.ch - po pierwsze, końcówka .ch to domena narodowa Szwajcarii. Pochodzi od łacińskiej oficjalnej nazwy państwa - Confoederatio Helvetica (Konfederacja Szwajcarii). Po drugie, Swissbit to nazwa producenta procesorów ze Szwajcarii. Połączenie jednego z drugim nie zawsze daje najlepszy efekt. Patriotyzm patriotyzmem, ale czasami warto rozważyć rejestrację adresu z końcówką .com.

penisland.net - wbrew pozorom nie jest to adres witryny dla dorosłych. Domena należy do firmy produkującej długopisy - Pen Island. Pod tym samym adresem, ale z końcówką .com można znaleźć to, co w pierwszej chwili przychodzi na myśl.

powergenitalia.com - Powergen to brytyjska firma energetyczna, mająca oddziały w wielu krajach Europy, również we Włoszech...

Więcej nietypowych, anglojęzycznych domen znajdziecie na stronie The Huffington Post. Przyjrzyjmy się co słychać w polskim internecie.
wielkiewalenie.pl - nie, to nie to, o czym myślicie. Obecnie domena nie jest wykorzystana. Właściciel tłumaczy, że wciąż brakuje mu czasu na uruchomienie wymarzonego serwisu o... wielorybach.
kidshits.pl - pod adresem znajdziemy sklep z odzieżą dla dzieci. Wbrew pozorom sprzedają nie tylko pieluchy.

wodkaneko.pl - wódki Neko nie znajdziecie na półce w sklepie monopolowym, a pod domeną znajdziecie serwis poświęcony branży wodnokanalizacyjnej.

pierdyliard.pl - nazwa wyszukiwarki Google pochodzi od niewłaściwego zapisu słowa „googol" czyli liczby 10100. Jednym słowem, bardzo dużej liczby. Czy Pierdyliard okaże się polskim „Google killerem"?
kozia-grypa.pl - najwyraźniej właściciel dał się ponieść fali histerii związanej z ptasią i świńską grypą. W tej chwili domena czeka na parkingu na swoje 5 minut.
w-zoo.pl i małpiszon.pl - na pierwszy rzut oka domeny nie wyróżniają się specjalnie. Adresy pocztowe utworzone na nich już tak - twoja-stara-to@w-zoo.pl oraz małpka@małpiszon.pl.
Znacie inne, śmieszne domeny? Wpisujcie je w komentarzach lub na naszej stronie na Facebooku.
|
Więcej na ten temat: |
Źródła: GoldenLine, DI.pl, The Huffington Post
Foto: Hans Gerwitz via Flickr.com, CC license
Czwartek, 18 Listopada 2010