Walka z pornografią, toczona przez główny rejestr domeny .ly, martwi właścicieli serwisów skracających długie adresy URL. Właśnie zamknięto jeden z nich.
Ofiarą restrykcyjnego prawa padła witryna Vb.ly. Pod tą domeną funkcjonował serwis skracający linki. Niedawno domena została odebrana właścicielom decyzją NIC.LY, głównego rejestru libańskiej domeny.
Violet Blue, współwłaścicielka Vb.ly tłumaczy, że głównym zarzutem było jej zdjęcie umieszczone na głównej stronie serwisu. Według standardów kultury Zachodu ma ono niewiele wspólnego z pornografią, jednak przedstawicielom NIC.LY nie spodobały się odsłonięte ramiona kobiety, butelka z alkoholem, którą trzyma oraz tekst znajdujący się na stronie. Vb.ly był reklamowany jako pierwszy i jedyny serwis skracający linki, przyjazny dla treści erotycznych.
Właścicielom witryny zarzucono również rozpowszechnianie pornografii, co jest przestępstwem w świetle libańskiego prawa. Zarzut wydaje się nieco naciągany, jeśli przyjrzymy się mechanizmowi skracania linków. W Wikipedii możemy przeczytać, że „skracanie adresów jest możliwe dzięki bazom danych, w których zapisuje się długi adres oraz jego skrót. Następnie poprzez wpisanie adresu skróconego do paska adresu przeglądarki skrypt, uruchamiany najczęściej przez plik konfiguracyjny .htaccess (dotyczy serwerów Apache), przekierowuje użytkownika na adres podany w bazie danych zapisany po odpowiednim identyfikatorem (skrótem)".
Zatem skracanie adresów URL nie ma wiele wspólnego z rozpowszechnianiem treści dla dorosłych, ponieważ właściciel serwisu nie przechowuje niedozwolonych materiałów na własnym serwerze ani ich nie udostępnia. Stosując tę logikę można zarzucić rozpowszechnianie pornografii producentom przeglądarek, które umożliwiają oglądanie stron dla dorosłych. Można również łatwo postawić zarzuty innym, większym serwisom skracającym linki, takim jak popularny Bit.ly.
Violet Blue twierdzi, że można się spodziewać podobnych oskarżeń. Jej zdaniem prawdziwym celem działania NIC.LY jest przejęcie adresów z końcówką .ly, które mają mniej niż cztery znaki. Krótkie domeny mają wysoką wartość komercyjną, niezależnie od rozszerzenia.
Foto: Violet Blue, CC license
Czwartek, 07 Października 2010