Jak co piątek zaglądamy do prasy i serwisów informacyjnych. Sprawdzamy co mądrego napisały media spoza branży domenowej na temat domen internetowych.
W tym tygodniu przegląd prasy trudno zacząć od innego tematu niż powódź. Okazało się, że nawet szukając w mediach informacji o tematyce domenowo-serwerowej można natrafić na ślady wielkiej wody. Krakowska serwerownia Onetu została ewakuowana. Wyłączenie serwerów można było zauważyć w sieci. „Już wczoraj [tj. we wtorek 18 maja] przestał działać serwis TVN Warszawa, obsługiwany przez krakowską serwerownię Onetu. Serwis powrócił do życia, jednak nadal nie działa popularny vod.onet.pl. Na Twitterze TVN Warszawy można było wczoraj znaleźć wpis o treści: Zalało nasze serwery w Krakowie. Ewakuowaliśmy się na Facebooka".
Kolejnym tematem, od którego trudno ostatnio uciec są zbliżające się wybory prezydenckie. Prezydenta wybieramy rzadko, równie rzadko zdarza nam się chwalić poczynania konkurencji. Tym razem zrobimy wyjątek dla firmy NetArt, która niespodziewanie opublikowała tekst, poświęcony czemuś innemu niż ich własne promocje.
Na stronie Bankiera znajdziemy mini-raport przygotowany przez pracowników NetArtu. Autorzy raportu wzięli pod lupę kandydatów na urząd prezydenta i sprawdzili czy posiadają domeny typu „imienazwisko.pl", „imie-nazwisko.pl" oraz „nazwisko.pl". Sprawdzono również pozostałe polskie końcówki. Jak wypadli kandydaci?
„Z ogółu badanych zaledwie 4 kandydatów mogło pochwalić się posiadaniem przynajmniej 2 adresów prowadzących do oficjalnej strony WWW. Są to: Bronisław Komorowski - 4 domeny, Janusz Korwin - Mikke - 3 domeny, Waldemar Pawlak oraz Jarosław Kaczyński po 2 zarejestrowane domeny. [...] Andrzej Lepper, jako jedyny z kandydatów, nie posiada żadnej zarejestrowanej domeny. Pozostali politycy są Abonentami pojedynczych i nie zawsze trafnych adresów WWW".
EA trolluje Internet masową rejestracją domen?
Electronic Arts postanowiło zagrać na nosie blogerom, którzy nie mają lepszych zajęć niż sprawdzanie jakie domeny rejestrują producenci gier. „Chyba komuś w Electronic Arts spodobało się to, jak internetowe portale i blogi cieszą się z każdej wyłapanej rejestracji domeny z tytułem gry w nazwie. Tym razem Elektronicy zaklepali bowiem aż 14 adresów...". Chodzi o adresy związane z nowym Need for Speedem.
O podobnych domenowych śledztwach pisaliśmy już kiedyś w przeglądzie prasy, między innymi w kontekście nowych produktów Apple. Być może Steve Jobs powinien wziąć przykład z Electronic Arts i za jednym zamachem uciąć wszelkie spekulacje. Wystarczy zarejestrować wszystkie możliwe domeny, zaczynające się od literki „i".
Facebook jednym z najpopularniejszych celów phisherów
Mamy nadzieję, że firma Apple nie pozwie nas za powyższy żarcik, tym bardziej, że ostatnio Steve Jobs chyba ma kiepski humor. Na szczęście nazwa żadnej z naszych marek nie zaczyna się na „i". Koniec żartów, czas na kolejny materiał.
Dziennik Internautów pisze o raporcie przygotowanym przez Kaspersky Lab. Według speców od bezpieczeństwa nasz kraj zajmuje ósme miejsce pod względem liczby rozsyłanego spamu. Wzrasta również liczba ataków na konta w portalach społecznościowych celem... rozsyłania spamu. „Kolejnym istotnym zjawiskiem, jakie miało miejsce w I kwartale br., było przejście spamerów z chińskiej domeny .cn na rosyjską strefę .ru. Jako przyczynę tej zmiany Kaspersky Lab podaje zaostrzenie zasad rejestracji domen w Chinach. Rosyjskie domeny są atrakcyjnym celem dla spamerów z powodu mniej restrykcyjnych wymogów prawnych".
Na koniec przeglądu prasy ciekawostka znaleziona w magazynie CHIP. Co prawda piąta rocznica zamieszczenia pierwszego filmu na YouTube minęła niemal miesiąc temu, ale warto rzucić okiem na historię serwisu, który większość z nas traktuje jakby istniał od zawsze.
Na stronie CHIPa znajdziecie między innymi historyczny, pierwszy film opublikowany w YouTube oraz garść ciekawostek. Na przykład taką: „Ostatnie badania wykazały, że w ciągu każdej minuty na witrynę trafia 20 godzin filmu. W 2007 roku doszło do tego, że YouTube konsumował więcej ruchu na łączach, niż reszta Internetu zebrana do kupy w roku 2000. Dało to rekordowy wynik oglądalności w Sieci: YouTube'a wyprzedziły tylko Google, Yahoo! i Facebook".
Foto: stuartpilbrow, CC license
Piątek, 21 Maja 2010