W tym tygodniu z przeglądu prasy dowiecie się co eksperci sądzą o sprzedaży domeny Gmail.pl, co my sądzimy o wejściu dużego gracza na polski rynek hostingu oraz dlaczego koniec świata jest bliski.
Domena gmail.pl sprzedana za rekordową kwotę
Gmail.pl - Intryga i ściema. Artykuł Kontrowersyjny.
Domenowym newsem numer jeden mijającego tygodnia jest zakończenie licytacji domeny Gmail.pl. Wynik aukcji okazał się na tyle sensacyjny, że sprawą zajął się nawet Super Express. Oczywiście z publikacji tabloidu nie dowiecie się niczego nowego, dlatego wyszukaliśmy dwa teksty, w których osoby związane z branżą domen komentują zamieszanie wokół Grupy Młodych Artystów i Literatów.
„Moim zdaniem kwotę zapłaconą za gmail.pl można porównać do "zainwestowania" takiej sumy w kasynie - komentuje Daniel Dryzek, właściciel funduszu Ddfund.eu. Szansa na zwrot z inwestycji minimalna. Zakup domeny jest bardzo ryzykowny" - czytamy w Bankierze. W serwisie znajdziecie również wypowiedź Bartłomieja Usydusa. Właściciel DomDomen.pl również podkreśla duże ryzyko związane w inwestowanie w podobne domeny.
Bardziej bezpośredni jest użytkownik forum DI.pl o nicku MasterofPoland, co zresztą widać po tytule wątku. Forumowicz przeprowadził prywatne śledztwo aby udowodnić, że zarejestrowanie domeny Gmail.pl jest cybersquattingiem w czystej postaci, a Grupa Młodych Artystów i Literatów to tylko przykrywka. Co prawda wątek pochodzi sprzed dwóch lat, kiedy domena została wystawiona na licytację po raz pierwszy, ale warto się z nim zapoznać. MasterofPoland przedstawia całkiem przekonujące argumenty przeciwko pani Izabeli Krawczyk.
Home.pl i NetArt mają nową konkurencję. 1&1
Mamy nowego gracza na rynku. Do Polski wchodzi niemiecka firma hostingowa 1&1. „Dla firm hostingowych Polska jest łakomym kąskiem. Nadal tylko 57 proc. polskich firm ma własną stronę, a więc potencjalnych klientów jest sporo. W tej chwili dominuje tu dwóch graczy - Home.pl i NetArt. Mają ponad 50 proc. rynku. Resztę zajmuje ponad sto mniejszych firm. Swoje miejsce chce też znaleźć 1&1".
Tak więc duzi gracze mają nie lada zmartwienie. Nas bardziej od tzw. „zachodniego kapitału" martwi co innego. Dotychczasowi liderzy rynku zapewne zintensyfikują swoje reklamowe naloty na internet. Możecie spodziewać się więcej artykułów sponsorowanych, większych banerów z mniejszymi krzyżykami do ich zamykania oraz jeszcze więcej copywriter'skich majstersztyków w stylu „Domena za 0 zł" z drobnym druczkiem.
Jak wybrać nazwę i logo dla firmy
Czyli krótki poradnik na temat dwóch bardzo istotnych elementów marki. Wbrew tytułowi tekst może przydać się nie tylko właścicielom firm, ale i osobom prowadzącym blogi.
„Najlepsze są jednowyrazowe nazwy, pozbawione polskich znaków diakrytycznych i liter, które w polskim alfabecie nie występują, takich jak „q", „v" czy „x". Nazwy takie łatwo będzie zapisać, umieścić na wizytówkach czy zarejestrować jako domeny".
Autor przedstawia przegląd istniejących logo, wskazując dobre rozwiązania oraz te nie do końca udane. Warto przeczytać.
Świat najwyraźniej zbliża się ku końcowi. Nie dość, że wspomniany Super Express pisze o domenach, to znaleźliśmy domenowego newsa w serwisie plotkarskim.
„W internecie sprzedaje się wiele dziwnych rzeczy. Są kobiety oferujące swoje dziewictwo, żartownisie chcący sprzedać młodsze siostry za bezcen, a ostatnio modna na aukcjach jest sprzedaż krzyża spod Pałacu Prezydenckiego z opcją "odbiór osobisty". Teraz na jednym z serwisów aukcyjnych do kupienia jest domena www.kaczynskilech.pl".
Wiadomość pachnie nieco odgrzewanym kotletem, ponieważ prawdziwy wysyp „prezydenckich" domen miał miejsce kilka miesięcy temu, o czym pisaliśmy w artykule Tragedia.biz.
Foto: Ralph Hogaboom, CC license
Piątek, 27 Sierpnia 2010