Domena serwisu społecznościowego należącego do Orange trafiła na licytację. To nie pierwszy przypadek kiedy duża firma uwalnia wartościowy adres internetowy. Oto krótki przegląd domen, które zmieniły właściciela na skutek grzechu zaniechania.
Pamiętacie serwis społecznościowy Populacja.pl? Ten niezbyt entuzjastycznie przyjęty portal był skierowany do klientów Orange, szczególnie do ich młodszej części, korzystającej z oferty na kartę. Populacja padła ofiarą rosnącej popularności Facebooka i w lutym ogłoszono jej zamknięcie.
Normalnie na tym zakończyłaby się historia projektu. Użytkownicy przenieśliby się na Facebooka, a domenę przekierowano by na jeden z serwisów Orange (tak zrobił Onet po zamknięciu serwisu Wyczaj.to). Wszystko byłoby pięknie gdyby nie grzech zaniechania ze strony Orange. Domeny nie przedłużono i „spadła" trafiając w ręce inwestora domenowego, który wystawił ją na Allegro. W tej chwili cena przekroczyła 4 000 zł, aukcja kończy się w niedzielę 1 maja.

Nie jest to pierwsza domenowa wpadka pomarańczowego operatora. Gdy w 2005 r. Idea zmieniała barwy na Orange, wprowadzono nowe produkty, m.in. ofertę na kartę Orange Go. Operator wydał 150 tys. € na domenę Orange.pl, ale nie zatroszczył się o zabezpieczenie adresu OrangeGO.pl. Do dziś pozostaje w prywatnych rękach.
Sytuacja gdy abonent nie przedłuża domeny przez zaniedbanie to codzienność. Pracownicy biura obsługi klienta 2BE.PL szacują, że przegapienie terminu płatności faktury to przyczyna wygaśnięcia ok 1/3 domen. Okazuje się, że podobne wpadki zdarzają się nie tylko małym firmom.
Rok temu przestała działać domena Chrysler.pl. Smaczku całej historii dodaje fakt, że stało się to w samym środku kampanii reklamowej, promującej nowy model samochodu. Po kliknięciu w efektowny baner internauta trafiał na stronę jednej z giełd domen. W rozmowie z dziennikarzem Gazeta.pl przedstawiciel Chryslera tłumaczył się atakiem tajemniczych hackerów na serwer firmy.
Producent samochodów wykazał się niezłym refleksem i szybko odzyskał adres. Tego samego nie można powiedzieć o parlamentarzystach pracujących w komisji Przyjazne Państwo. Posłowie zatroszczyli się o domenę PrzyjaznePanstwo.pl. Troski nie starczyło na długo:
Poseł regulował rachunki za domenę z własnej kieszeni przez dwa lata. Nie były one wygórowane, około 100 zł rocznie, ale liczyliśmy, że od nowego roku finansowanie strony przejmie Kancelaria Sejmu - powiedział dziennikarzom "Newsweeka" asystent Palikota, Łukasz Piłasiewicz. (źródło: TVN24.pl). Domena wygasła i od tego czasu działa pod nią strona krytykująca rząd i Platformę Obywatelską.
|
Więcej na ten temat: |
Źródła: Gazeta.pl, Telepolis, Wirtualne Media
Czwartek, 28 Kwietnia 2011