Czyli o tym, jak jedna literka może zrobić wielką różnicę, również w przypadku domen internetowych.
Dzisiaj krótko o najgorętszej licytacji tego lata. Oczywiście chodzi o domenę Gmail.pl, o której pisaliśmy wczoraj. Nie trzeba było długo czekać by na Allegro pojawiły się oferty sprzedających, którzy postanowili skorzystać z medialnego szumu i nieco ogrzać się w świetle jupiterów. Aby się o tym przekonać zaglądamy do działu Komputery - Internet - Domeny.
Wpisując w wyszukiwarkę słowo „gmail" przede wszystkim znajdziemy domeny, które z Gmail-em mają niewiele wspólnego, o czym w tytułach aukcji przyznają sami sprzedający.

W regulaminie Allegro takie działanie jest określane jako „manipulacja słowami kluczowymi" i jest niedozwolone, ponieważ wprowadza w błąd kupujących. Co jeszcze znajdziemy w wynikach wyszukiwania?

Na liście pojawiają się dwie ciekawe domeny: e-gmail.pl oraz e-gmail.eu. Sprzedająca o nicku aleksandraw_2010 wygląda na allegrowicza o niedużym doświadczeniu w handlu online. Po pierwsze, konto zostało założone miesiąc temu i nie posiada żadnych komentarzy. Po drugie, sprzedająca najwyraźniej uznała, że skoro korzysta z chwilowej popularności domeny Gmail.pl, to dlaczego nie miałaby skorzystać również z opisu aukcji? Duża część tekstu została wprost skopiowana z opisu licytacji domeny Gmail.pl.
Autorski wydaje się tekst, który możemy przeczytać na samym dole: „Zastrzegam że jutro kończę aukcje o 11.08.2010 19.00 gdyż mam propozycje" (pisownia oryginalna). Aleksandrze W. pragniemy przypomnieć, że aby sprzedać domenę, będzie musiała ją najpierw zarejestrować. Szybki rzut oka do bazy Who Is pokazuje, że e-gmail.pl wciąż oczekuje na rejestrację.

|
Więcej na ten temat: |
Foto: Chuck Coker, CC license
Środa, 11 Sierpnia 2010