W Polskim Internecie nieustannie zachodzą zmiany. Przybywa serwisów, portali najczęściej tworzonych na wzór serwisów zagranicznych. Grupa docelowa zaczyna sięgać naszych zachodnich sąsiadów. Rozwija się gospodarka oraz technologia, a co za tym idzie mamy wreszcie możliwość działania.
Dzięki temu coraz więcej przedsiębiorców decyduje się na rozwój i promocję firm za granicą. Ich grupą docelową stają się obcokrajowcy, Polacy osiedleni za granicami kraju lub po prostu kraje potencjalnie zainteresowane ofertą. W takim przypadku określenie i znalezienie grupy docelowej nie stanowi problemu. Przeszkoda pojawia się w momencie gdy nieumiejętnie przygotowana strategia działań zaczyna obracać się przeciwko jej twórcom.
Co kraj to obyczaj…
To jedno z najczęściej powtarzanych powiedzeń, które towarzyszy nam przez całe życie. Poznajemy różnych ludzi, zwiedzamy różne kraje, „dotykamy” różnych kultur. Te wszystkie zdobyte informacje to podstawa do dalszych działań. Badania dowodzą, że połowa nieefektywnych kampanii reklamowych była powodem źle dobranych tekstów reklamowych, źle skojarzonym barwom lub zwyczajom w pokazanej reklamie. Nieustannie słyszy się o wpadkach polskich lub zagranicznych producentów spotów, którzy chcąc przełamać stereotypy, przekroczyli granicę dobrego smaku spychając reklamę w głęboką otchłań. A co za tym idzie pochłonięte przez reklamę spore budżety zostały bezpowrotnie stracone. Czy zatem warto inwestować w reklamy, które nie gwarantują nam efektu?
Czy opłaca się reklama za granicą?
W Internecie funkcjonuje wiele narzędzi ułatwiających promocję. Jednak żadne z nich nie zagwarantuje 100% sukcesu. Opłacalność i efektywność najczęściej pokazują statystyki z przeprowadzonych wcześniej testów i badań. Twarde dane i informacje przed zaplanowaniem strategii to podstawa do jakichkolwiek dalszych działań. Skąd je jednak uzyskać i w jaki sposób interpretować?
„Wielu klientów zgłaszając się do nas w kwestii promocji strony oczekuje współpracy, która dostarczy im danych o efektach prowadzonych działań oraz spełni oczekiwania. W takiej sytuacji najczęściej skupiamy się na wyszukiwarce, która stanowi klucz do zdobywania informacji czyli tzw. twarde narzędzie.” – mówi Anna Sikorska, SEO Director w Adseo.pl.
Stawiaj na „Marketing wyszukiwarkowy”
Ciężko w świecie reklamy otrzymać konkretne dane o użytkownikach, którzy zdecydowali się sprawdzić ofertę za pośrednictwem obejrzanej reklamy. Istnieją jednak narzędzia, które ułatwiają dostarczanie tego typu informacji. Jednym z nich są linki sponsorowane, które za pośrednictwem panelu gromadzą dane i pomagają je analizować. Dzięki otrzymanym informacjom można łatwo kontrolować popularność teksów reklamowych wyświetlanych na stronach zagranicznych oraz sprawdzać ich skuteczność. W łatwy sposób dokonywać zmian oraz definiować użytkowników, do których chcemy dotrzeć. Kraj, język czy czas wyświetlanych reklam. Po otrzymaniu danych jedyne co pozostaje to budowa strategii, która pozwali określić ROI oraz zdefiniować osiągnięty przychód.
Przygotowanie skutecznej kampanii to nie lada wyczyn. Nie jest łatwą rzeczą dotrzeć do odbiorcy, a tym bardziej takiego, który znajduje się poza naszym zasięgiem terytorialnym. Dlatego grunt to odpowiednia wiedza na jego temat czyli zebranie informacji o zwyczajach, preferencjach, zachowaniach kulturowych. Bez odpowiedniego dopracowania, żadna kampania nie ma szans odnieść sukcesu.
Piątek, 08 Stycznia 2010