Wczoraj rano pewne poruszenie wywołała Gazeta Wyborcza, której pierwsza strona miała imitować wydanie e-gazety na popularnym czytniku Kindle. Na Facebooku mogliśmy śledzić dyskusje, w których pojawiały się zarówno pozytywne, jak i negatywne komentarze wobec Gazety Wyborczej, która w swoim wydaniu elektronicznym m.in. nie udostępnia wszystkich dodatków.
Dlaczego więc e-gazety zyskują na popularności? Otóż wydawcy wiedzą, że liczy się szybkość i wygoda w dostępie do informacji, bez względu na to w jakim miejscu obecnie przebywamy. Ponadto należy zwrócić uwagę, że e-wydania są zazwyczaj tańsze, niż ich papierowe wersje np. Polityka w kiosku kosztuje 5zł, a na nexto.pl możemy ją dostać za 4zł, podobnie rzecz się ma w przypadku prenumerat. Kolejną wartością dodaną jest możliwość archiwizacji, zaznaczania najciekawszych artykułów lub wypowiedzi poprzez zapamiętane frazy. To ważne aspekty, szczególnie dla osób oraz firm, które muszą archiwizować prasę – czy wyobrażacie sobie składowanie ton gazet w osobnym pokoju?
A jak w Polsce wygląda obecnie rynek e-prasy? W roku 2011 Związek Kontroli Dystrybucji Prasy przygotował zestawienie najpopularniejszych e-tytułów. Znalazły się tam: Dziennik Gazeta Prawna, Gazeta Podatkowa, Gazeta Wyborcza i Rzeczpospolita. Ponadto w czołówce jest Polityka, Newsweek, Przekrój, Uważam Rze. W Polsce ten trend zyskuje na popularności. Dla prasy to przyszłość, daje szansę zdobycia nowych czytelników i zwiększenia zysków z reklam.
Bardzo wiele osób zadaje sobie pytanie, czy e-gazety zdominują prasę tradycyjną? Z pewnością w dalekiej przyszłości - tak. Jednak póki co jesteśmy świadkami zmiany proporcji w dystrybucji informacji oraz konwergencji mediów. Warto zatem wykorzystać nowy kanał dotarcia do czytelników i pamiętać, że oba te nośniki treści powinny współistnieć i uzupełniać się.
Czwartek, 09 Lutego 2012