Kiedy w połowie lipca w pocie czoła obroniłem wreszcie swoje dwa dyplomy, nie sądziłem, że to wszystko tak się potoczy. Tuż po drugiej obronie w głowie zaczęły kłębić się nieprzyjemne myśli z gatunku - „i co teraz”? Jak się okazało, długo nie musiałem się nad tym zastanawiać.
Pełne niepokoju rozważania na temat wizji bezrobocia i żmudnego poszukiwania pracy przerwał telefon od Sabiny Stodolak – adwebowego haera. Na pytanie, czy nadal jestem zainteresowany stażem w VanguardPR, odpowiedź mogła być tylko jedna – oczywiście, że tak! Od kiedy? Od zaraz!
Po tygodniowej przerwie „na oddech” przekroczyłem adwebowe progi i jak się okazało - zostałem już na dobre. Choć oczywiście łatwo wcale nie było. Nikt nie mówił, że będzie. Praktycznie od razu rzut na głęboką wodę – tu artykuł do napisania, tu audyt do zrobienia. Burze mózgów, buzz, „fanpejdże”, raporty, kontakty z Klientami… Obiegowa opinia głosi, że stażyści w większości firm zajmują się przede wszystkim parzeniem kawy. Nie w Adwebie. A jeśli nawet zrobiłem kilka kaw… to było to wyłącznie z sympatii.
Po zakończonym pomyślnie kilkutygodniowym okresie próbnym, mój staż miał zacząć finansować Urząd Pracy. Nie zaczął, gdyż nie miał już pieniędzy na ten rok. Pieniądze znalazły się natomiast w firmie, dzięki czemu przez następne trzy miesiące wspierał mnie finansowo sam Adweb. A ja nadal starałem się pokazywać od jak najlepszej strony.
Od grudnia jestem w Vanguardzie na upragnionym etacie. Dzięki temu mogę dziś zaoferować Klientom agencji doświadczenie, które zdobywałem wytrwale już wcześniej, plus to, czego nauczyłem się tutaj. A wszystkich obecnych i przyszłych stażystów zapewniam - odpowiedź na pytanie „czy istnieje możliwość otrzymania pracy po odbyciu praktyk?” (ze stażowego FAQ) naprawdę jest twierdząca. Trzeba tylko się postarać.
Wtorek, 21 Grudnia 2010