Każdy, kto kiedykolwiek pracował w marketingu internetowym, ten wie, że w świecie optymalizacji i pozycjonowania trzeba być ciągle na bieżąco. Można by rzec, że w tej dziedzinie w ciągu całego roku zmienia się tyle, ile w innych sferach IT w ciągu trzech czy czterech lat. Głównym źródłem wszelkich nowości są oczywiście Stany Zjednoczone. Jeśli u naszych sąsiadów zza Atlantyku pojawia się jakiś nowy, popularny trend, możemy być pewni, że w jakiejś formie dotrze on również do nas. Spójrzmy więc na najnowsze tendencje, które będą kształtowały rynek marketingu internetowego w roku 2010. Dlaczego informacje te są istotne? Ponieważ żyjemy w erze informacji i tylko ten kto do dotrze do niej pierwszy i skutecznie je wykorzysta, będzie miał przewagę nad konkurencją i przejmie największą część rynku. Zatem przyjrzyjmy się sprawie bliżej. W raporcie tym wymienimy najważniejsze trendy, które mogą mieć znaczenie w przyszłym roku, oraz to jakich implikacji możemy się po nich spodziewać.
Personalizacja wyników wyszukiwania w Google
Już pod koniec 2008 roku Google wprowadziło personalizację wyników wyszukiwań dla swoich zarejestrowanych użytkowników. Jest to największa innowacja, o której mówi się, że zrewolucjonizuje rynek wyszukiwarek. Od roku 2010 zmiana ta ma objąć wszystkich, w tym użytkowników niezarejestrowanych. Co to oznacza w praktyce? Mniej więcej to, że Google przy podawaniu nam odpowiedzi na nasze zapytania, będzie bazowało na słowach kluczowych i kliknięciach, które wykonywaliśmy wcześniej, obejmując historię wyszukiwań aż do 180 dni wstecz. Teraz wyniki wyszukiwań będą inne dla wszystkich. Na szczęście istnieje opcja “opt-out” i będzie można z powrotem otrzymywać “obiektywne” wyniki wyszukiwań, jeśli własnoręcznie wybierzemy takie wyjście.
Od razu podniosły się głosy, że zniweczy to pracę specjalistów od pozycjonowania i wrzuci w otchłań niebytu całą branżę SEO. O ile taki scenariusz jest mało prawdopodobny, to najpewniej trzeba będzie wykazać się w tym względzie pewną elastycznością i przystosować się do nowych warunków gry. Tylko od firm będzie zależeć, czy dostosują się do nowej sytuacji i wykorzystają ją do rozwinięcia swoich skrzydeł, czy też może zostaną w tyle za konkurencją. Niezależnie od zmian w Google, cały czas ważne pozostają w pozycjonowaniu takie elementy, jak atrakcyjna pod względem zawartości strona, tytuły, opisy, meta tagi, alt tagi itp.
Jeśli mielibyśmy się pokusić o spekulacje na temat tego, co ta zmiana przyniesie, to możemy tu mówić o kilku rzeczach:
Przede wszystkim zmusi to webmasterów, aby dokładali starań i czynili swe strony bardziej atrakcyjnymi dla ich odbiorców pod względem jakości i contentu (np. używanie różnych mediów)
Chociaż linki nadal pozostają ważne, to szala przychylności Google przechyla się bardziej w stronę dobrego contentu niż linkowania. Generalnie, wzrasta znaczenie wyboru człowieka w procesie wyszukiwania. Można pokusić się o stwierdzenie, że precle i katalogi zaczynają powoli schodzić na trochę dalszy plan niż dotychczas, chociaż przez najbliższe lata będą ciągle przydatnym i skutecznym narzędziem. Zaletą jest to, że czyni to życie spamerów trochę trudniejszym niż dotychczas.
Personalizacja nie wywróci do góry nogami wyników wyszukiwań, ale po prostu inaczej rozłoży akcenty. Strona i tak musi być wysoko w “obiektywnych” wynikach wyszukiwania żeby znalazła się na szczycie listy spersonalizowanej. Nie będzie tak, że strony zaniedbane i w ogóle niezoptymalizowane nagle wskoczą na sam szczyt, a te z góry spadną na sam dół.
Może zmienić się sposób rozliczania się z klientami za usługi pozycjonowania: czy płacić za wyniki (np. liczbę konwersji)? za pozycję na liście „obiektywnej”? czy może płacić za wykonaną pracę?
Mierzenie pozycji stron może okazać się kłopotliwe i prawdopodobnie będzie musiało być wykonywane przy wyłączonej personalizacji, ponieważ właściciele witryn często klikający te same linki, będą mieli “zakłamane” wyniki wyszukiwań.
Wojna wyszukiwarek – (Bing + Yahoo) vs Google = ?
W 2009 roku Microsoft rozpoczął potężną kampanię medialną w celu rozreklamowania swojej najnowszej wyszukiwarki Bing, opartej o algorytm Wolfram Alfa. Widać, że dało to wymierne rezultaty, przynajmniej na terenie USA; dużo mniej w Polsce. Ponadto połączenie z Yahoo! doprowadzi Bing do poważnego wzmocnienia. Już teraz wyrwał on Google 9 proc. Rynku, a po planowanym umieszczeniu Binga w serwisie Yahoo! udział ten wzrośnie do około 30 procent. Póki co, w Polsce Bing znajduje się w cieniu Google, mającego ponad 90 procent rynku. Dzieje się tak, ponieważ Microsoft nie wprowadził wszystkich ulepszeń do polskiej wersji strony i dopóki tego nie zrobi, Google w Polsce może się czuć niezagrożone. Ponadto w Polsce nie mamy Yahoo! Inaczej ma się sprawa w USA, gdzie marketerzy i reklamodawcy muszą się już liczyć z nową pozycją Binga, jeśli ten zdecyduje się na alians z Yahoo! Obecnie trwa wymiana ciosów, wet za wet, i zarówno Microsoft jak i Google wprowadzają co rusz nowe ulepszenia swoich wyszukiwarek, na czym oczywiście korzystają użytkownicy internetu.
Bogata zawartość (rich media)
Content będzie w 2010 roku nadal królował i co więcej, jego znaczenie cały czas wzrasta. Najważniejsze jest, by zawartość stron była cały czas aktualizowana, oraz żeby tematycznie odpowiadała ona profilowi grupy docelowej. Google stawia coraz bardziej na używanie różnych mediów. Strony, które używają różne ich rodzaje, będą faworyzowane w wynikach wyszukiwań.
Jedną z ważniejszych rzeczy w tym temacie, która może nam dać wymierne korzyści jest wideo. Co miesiąc ogląda się na świecie za pośrednictwem internetu 21 miliardów klipów. Ta wartość cały czas wzrasta i rok 2010 będzie kontynuacją tego trendu. Algorytm Google wyraźnie zaczyna podłapywać tę tendencję, co ma później swoje odzwierciedlenie w wynikach wyszukiwań. Jest wiele zalet używania wideo jako części strategii optymalizacji strony: wideo jest indeksowane przez Google, jest to dobra forma rozpowszechniania zawartości strony, zwiększa liczbę odsłon i stanowi znakomitą promocję firmy. To wszystko przy założeniu, że klipy są przyzwoitej jakości. Wielu specjalistów przewiduje, że wideo stanie się ważniejszym medium pod względem marketingu niż email. Niezależnie od tego czy okaże się to prawdą, wideo staje się coraz ważniejsze i trzeba to wziąć pod uwagę. Po ostatnich próbach ocenzurowania serwisu You Tube przez Google, widać też coraz wyraźniejszy trend do zwracania się niektórych internautów w stronę odtwarzaczy wideo typu open source. Według raportu TurnHere, 24% firm było średnio zadowolonych z wyników stosowania wideo jako medium marketingowego, 55% było zadowolonych, a 20% było bardzo zadowolonych. Teraz, kiedy przepustowość łączy nie stanowi już problemu, wideo cieszy się rosnącą popularnością.
Oprócz wideo warto również umieszczać obrazy i dźwięki oraz różne elementy interaktywne (np. banery zrobione w Java).
Serwisy społecznościowe i social bookmarking
Prawdziwy boom na Facebooka i Twittera zaczął się już w 2008 roku, ale cały czas nie widać końca tego fenomenu. W Polsce zaczyna on dopiero wchodzić powoli i małymi krokami. Serwisy społecznościowe to - oprócz marketingu i reklamy – dobry sposób, by utrzymywać ciągły kontakt z naszą bazą klientów. Wyszukiwarki wyraźnie podłapują ten trend i mówi się o tym, że np. Google pracuje nad specjalnym rodzajem pajączka, który będzie sprawdzać ich content oraz je indeksować. Wiemy też, że zarówno Google, jak i Mircosoft uwzględniają w ramach specjalnej umowy wpisy z naszej osobistej sieci Tweetera w trybie normalnym oraz real-time search.
Żeby uświadomić sobie, jaka potęga tkwi w serwisach społecznościowych, trzeba wiedzieć, że jedna na siedem odsłon w Wielkiej Brytanii przypada na Facebook.
Dużo stron typu social news i social bookmarking może jednak nie przetrwać. Już od jakiegoś czasu widzi się osłabienie takich graczy jak Digg, Reddit czy Stumbleupon. Na polskim rynku tymczasem wykop.pl trzyma się całkiem dobrze.
Blogowanie
Blogowanie nie jest już nowością i dla wielu firm staje się ono powoli standardem. Nie znaczy to oczywiście, że w 2010 roku nie będzie ono miało żadnego znaczenia. Wprost przeciwnie. Jest to następna świetna metoda, aby przyciągnąć na naszą witrynę nowe rzesze ludzi, którzy będą chcieli z nami zrobić interes. Jest to znakomite narzędzie budowania relacji z klientami. Blogi eksperckie wspomagają markę firmy. Oprócz tego, jeśli zawartość bloga jest dobrej jakości, zawsze można liczyć na wygenerowanie dodatkowego ruch na stronie, co też nie umknie uwadze wyszukiwarek. O takiego bloga trzeba odpowiednio dbać, często aktualizować i zwrócić uwagę na używanie słów kluczowych, a nasze wysiłki na pewno nie pójdą na marne.
Czas ładowania strony
Jak powiedział Matt Cutts, przedstawiciel Google w zakresie technicznych aspektów wyszukiwania, czas ładowania się witryny będzie prawdopodobnie brany pod uwagę przez algorytm Google, a efektem tego będzie wpływ na ogólną pozycję w rankingu wyszukiwania. Google zamierza tym samym zachęcić webmasterów do konstruowania stron, które będą bardziej przyjazne dla naszych przeglądarek i oczekiwań samych użytkowników internetu. Jak na razie czynnik ten ma znaczenie w płatnych wynikach wyszukiwania. Dla wyników organicznych wprowadzenie tej zmiany jest oczekiwane gdzieś w 2010 r.
Nowy silnik Google – Caffeine
Prace nad nowym silnikiem Google są gotowe i zacznie on działać na dobre po świętach 2009 roku. Dużych niespodzianek raczej tu jednak nie będzie, ponieważ wcześniej był on udostępniony do testowania dla internautów na osobnej stronie. Silnik ten ma "ulepszyć wyszukiwarkę w zakresie rozmiaru, szybkości indeksowania, dokładności, wszechstronności i innych wymiarów". Tak czy inaczej, będzie to następna rzecz, która wywrze wpływ na wyniki wyszukiwania.
Wzrost branży SEO
Na początku kwietnia 2009 r. magazyn Forbes przeprowadził badania na amerykańskich marketerach. Okazało się, że 48% badanych uważa SEO za najskuteczniejsze narzędzie generujące konwersję. Badania przeprowadzone przez agencję Guava oraz Econsultancy w marcu i w lutym 2009 r. głównie wśród firm brytyjskich wykazało, że „aż 55% respondentów zadeklarowało zamiar zwiększenia wydatków na SEO, zaś blisko 1/3 z nich (31%) zamierzała utrzymać na niezmienionym poziomie budżety przeznaczone na tę formę marketingu w wyszukiwarkach. Jedynie 6% planowało ograniczyć inwestowanie w pozycjonowanie stron.”
Inne mniej lub bardziej liczące się trendy
Page Rank to ciągle liczący się (choć niektórzy mówią że przeceniany) element i tak już na razie zostanie.
Wyszukiwanie w czasie rzeczywistym stanie się powszechnie używanym narzędziem do przeglądania informacji, np. o najnowszych programach telewizyjnych, wydarzeniach politycznych i gospodarczych, postach na blogu, wpisach w naszej sieci Twittera, itp.
Nagłówki, opisy, alt tagi, meta tagi nadal pozostają dość ważnym narzędziem w ręku pozycjonera.
Pewien wpływ na wyniki w rankingach może mieć też usługa SearchWiki, choć tak naprawdę trudno przewidzieć jej efekty, np. czy wpisywanie przez użytkowników komentarzy na temat witryn będzie miało wpływ na zachowanie innych użytkowników internetu.
HTML5 i CSS3 – Jeśli mowa o takich narzędziach jak semantyczne tagowanie w HTMLu, to, choć wpływ tych elementów na SEO będzie większy w 2010 roku, tak naprawdę nie efekty będą mocniej zauważalne dopiero wtedy, kiedy większość webmasterów zaakceptuje je jako standard. Ich waga będzie jednak stopniowo wzrastać, ponieważ oferują większe korzyści niż dotychczasowe narzędzia.
Anchor texts w linkach przychodzących
Będzie można obserwować większy użytek narzędzi do mierzenia konwersji oraz ROI. Jest zadziwiające jak mało firm w Polsce w dalszym ciągu mierzy swoje działania marketingowe w zakresie otrzymywania informacji zwrotnej, która pozwala skuteczniej planować następne działania.
Ponadto można się spodziewać większej ilości badań psychologicznych, śledzących ruchy gałek ocznych na stronach internetowych, ruchy wykonywane myszką, czy kolejność kliknięć na witrynie.
Podsumowanie
Reasumując, wiele z powyższych informacji można nazwać jako pewne (np. blogowanie) i należy je wziąć pod uwagę przy formułowaniu strategii firmy na następny rok. Inne wymienione powyżej trendy zawierają w sobie, jak każde przewidywania, trochę spekulacji i niepewności (np. personalizacja wyników wyszukiwań). Warto jednak wiedzieć, że są one oparte nie na czystej fantazji, ale na potwierdzonych informacjach prasowych. W każdym razie, pewna doza zdrowego rozsądku i dystansu będzie tu pomocna.
Autorem raportu jest Michał Misiewicz
Poniedziałek, 21 Grudnia 2009