Cytat dnia

Nowa gospodarka bardziej przypomina łyżwiarstwo figurowe niż łyżwiarstwo szybkie - punkty zbiera się za ogólne wrażenie artystyczne (i musisz koniecznie uwzględnić sposób rozumowania tej ukraińskiej sędziny).
Kjell Nordstrom
Funky biznes

Anna Sikorska

Trudne przypadki

Co jest najtrudniejsze w kontakcie na linii Klient - pozycjoner? Najtrudniejsza jest odmowa.
Wydawać by się mogło, że nic trudnego w tym nie ma. Praktyka pokazuje coś zgoła innego.

Pewnego razu w gościnne progi ADseo zawitał Klient, który zadał magiczne pytanie: co zrobić żeby być widocznym? Magiczne pytanie zatem i magiczna podpowiedź: a może tak pozycjonowanie?

Od rozmów przeszło do czynów. Poprosiłam Klienta o przesłanie adresu witryny do audytu. Klient spolegliwy był i adres wysłał- co więcej nawet wysłał frazy, którymi był najbardziej zainteresowany. Lubię wyzwania zatem z niecierpliwością odbierałam pocztę. Wrzuciłam adres w przeglądarkę i ręce mi na klawiaturę opadły. Już na pierwszy rzut oka wiedziałam, że strona nie spełnia podstawowych standardów. Ale jako profesjonalista odłożyłam na bok swoje osobiste odczucia i rzuciłam okiem raz drugi. Nie był to dobry pomysł.

Okazało się, ze strona zawiera nie tylko literówki ale również błędy ortograficzne. Do poprawki. Po kolejnych kilku minutach lista błędów była już dość długa. Całości dramatu dopełniła analiza programistów. Werdykt był jeden- nie nadaje się do pozycjonowania. Nadaje się do całkowitej przebudowy. Skontaktowałam się z Klientem nastawiona na trudna rozmowę. Była trudna, ale zupełnie zaskakująca. Po pierwsze dowiedziałam się, że twórca strony zapewniał, ze serwis spełnia wszelkie standardy, ze nic nie trzeba zmieniać, ze to ja się nie znam na pracy. Możliwe, że tak właściwie było.

Niemniej jednak poinformowałam Klienta, że jako profesjonaliści nie możemy pozycjonować tego serwisu ponieważ zainwestowane w usługę pieniądze się nie zwrócą. Proponowałam Klientowi stworzenie nowego serwisu od początku przygotowywanego do pozycjonowania. Nie był tym zainteresowany zatem zmuszona byłam zakończyć tę rozmowę.

Czy ta historia ma jakąś puentę? Owszem ma. Klient ostatecznie został z nami- stworzyliśmy dla niego serwis, który wkrótce zaczniemy pozycjonować. Ale zanim do tego doszło musiałam trochę poczekać by ów Klient sam zrozumiał, że w pierwotnym kształcie serwis nie zawojuje sieci.

Wtorek, 14 Października 2008

Masz swoje zdanie? Komentuj!...

ostatnie komentarze
piszą dla was
SEO Director
Zarządzam projektami SEO-wymi. Skutecznie;)
PR Specialist

więcej...

IAB Polska
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl