Większość oferowanych na polskim rynku usług marketingu szeptanego to wciąż niezorganizowane narzędzia i metody działania. Przypadkowi pracownicy agencyjni udający na forach raz to „zachwyconą produktem Kasię", raz „wielce zadowolonego z danej firmy Pana Stanisława”, niszczą wizerunek nie tylko klientów, ale również branży.
„Zastanawiające jest, że nieudolne próby deprecjonowania marketingu szeptanego inicjowane są najczęściej przez agencje, które realizują tego typu działania bez przygotowania, narzędzi czy umiejętności zyskania synergii z innymi formami promocji. Co ciekawe, W Polsce tylko kilka firm posiada zorganizowane narzędzie dedykowane skutecznym akcjom marketingu rekomendacji, ale… oferują to niemal wszyscy”.
„Głośno o szeptaniu” w najnowszym numerze „ProKreacja” opowiada Bartłomiej Juszczyk, CEO naszej agencji. Zapraszamy do lektury!
Poniedziałek, 14 Czerwca 2010