Specjalnie dla Metropolian Polish Business Magazine powstał poradnik pierwszego Start-up'a. Portal oraz gazeta Metropolia koncentruje się na roswoju polskiego biznesu w Wielkiej Brytanii oraz innych krajach Unii
„Mam pomysł!” Okrzyk entuzjazmu, fala myśli zalewających synapsy i przeczucie podpowiadające, że właśnie rozpoczął się nowy etap w naszym życiu. Wspomnienie tej charakterystycznej chwili na trwałe wypala się w pamięci, pozwalając zaznaczyć w kalendarzu dzień kiedy to wszystko się zaczęło. Gdy początkowa euforia zacznie powoli słabnąć, nadejdzie czas by zabrać się do konkretów. Jak wcielić ów pomysł w życie? Co należy zrobić, by powołać do życia swój własny start-up?
Pierwsze kroki
Nie będzie niczym odkrywczym stwierdzenie, że początki bywają trudne. Pierwszy start-up nie będzie wyjątkiem. Jak każda inwestycja, a zwłaszcza nowa, tworzenie od podstaw e-biznesu będzie wymagało powzięcia pewnych przygotowań. Zanim jednak przyjdzie czas na wprowadzanie pomysłu w życie, trzeba poznać branżę, w której ulokowane są nasze nadzieje. W większości przypadków wystarczy wykonać prosty research. Nie muszą to być zakrojone na szeroką skalę badania branży, targetu i tendencji na kolejne lata (aczkolwiek w pewnych przypadkach jest to niezbędne). Zazwyczaj wystarczy wpisać w pasku adresu przeglądarki Google i przyjrzeć się wynikom wyszukiwania kilku interesujących nas fraz. Dzięki temu zobaczymy obraz sytuacji rysujący się w interesującej nas niszy. Tak prosta czynność pozwala uniknąć wielu błędów i zaoszczędzić wielu przyszłych stresów.
Gdy rozpoczniemy działalność w Internecie, szybko dostrzegamy korzyści z niej płynące. Nienormowany czas pracy (wszak sami sobie jesteśmy szefem) pozwala na elastyczne dopasowanie go do naszego napiętego planu dnia. Do wypełniania obowiązków wystarczy mieć jedynie komputer oraz dostęp do globalnej sieci. Dzięki temu laptop wyposażony w mobilne łącze pozwoli pokonać barierę przestrzeni, dając choćby możliwość przeniesienia się z ciasnego biura, do nasłonecznionego parku.
Początkowe etapy tworzenia biznesu nie wymagają również wielkich nakładów finansowych. Wynajem biura nie jest konieczny. Inwestycje w sprzęt i oprogramowanie także nie stanowią zbyt wielkiego obciążenia. Sieć ma do zaoferowania całe spektrum darmowych programów, które na szczeblu funkcjonalności nie ustępują swoim komercyjnym odpowiednikom.
Hello, my name is...
Problem nazwy dla nowo powstałych firm jest szeroko poruszany na wszelkiej maści forach internetowych poświęconych zagadnieniom tworzenia start-up i namingu. Jest to złożony proces, przez wielu bagatelizowany. Mógłby stać się on tematem do osobnego artykułu, jednakże w tym momencie skupmy się na elementach kluczowych z punktu widzenia e-biznesu. Nazwa powinna być, krótka i „wpadająca w ucho”, tak by potencjalni klienci nie mieli problemów z jej zapamiętaniem. Ważne jest by znalazła swoje odzwierciedlenie w postaci domeny, pod którą internauci będą mogli odnaleźć stronę serwisu. „Wybierając nazwę dla swojej firmy warto zwrócić uwagę czy jej adres www również jest wolny. W e-biznesie domena jest tym, czym w tradycyjnym biznesie adres siedziby firmy” – mówi Katarzyna Gruszecka z 2BE.PL. Jest to niezwykle trafne spostrzeżenie. Po odpowiednim wypozycjonowaniu według właściwych fraz kluczowych (o czym będzie mowa w dalszej części artykułu), adres www będzie pierwsza formą kontakt aktu klienta z firmą. Dobra nazwa domeny połączona z właściwym rozszerzeniem buduje zaufanie do marki już od pierwszego kontaktu. Firmy stawiające swoje strony na darmowych serwerach, bądź tych o dziwnych rozszerzeniach nie budują dobrego wizerunku w oczach swojej grupy docelowej. W Polsce najpopularniejsze są oczywiście domeny .pl i .com.pl. W przypadkach gdy mamy do czynienia z serwisami tematycznymi, możemy jednak użyć stosownego przedrostka np. .sklep.pl czy .tv.pl. Gdy planujemy rozwinąć skrzydła i spróbować swoich sił na zagranicznych rynkach, warto jest zarejestrować lokalne domeny (.co.uk albo .cz, czy też .eu). W tych przypadkach należy również zwrócić uwagę, czy nazwa nie ma kłopotliwego tłumaczenia, lub konotacji w języku używanym na rynku, do którego pragniemy dotrzeć. Dobrą ilustracją jest świeży przykład nowej wyszukiwarki Microsoft „bing.com”. Sama nazwa jest skrótem, który po rozwinięciu zmienia się w żartobliwa uwagę „But It’s Not Google”, przy wprowadzeniu tego produktu na rynek chiński mogą pojawić się pewne problemy. Otóż fonetycznie „bing” może oznaczać chorobę. Nie jest to z całą pewnością skojarzenie, na którym zależy gigantowi z Redmond. Biorąc pod uwagę rozmiar rynku chińskiego i jego znaczenie w walce o dominację na rynku wyszukiwarek, jest to spore niedopatrzenie.
Bezpieczny port
Udało się! Ta nazwa jest świetna! Nie za długa, budzi pozytywne emocje, jest idealnie powiązana z wartościami firmy, a do tego ma wolną domenę. Nadszedł zatem moment by udać się do operatora, który zarejestruje ją dla nas. W poszukiwaniu właściwego dostawcy tego rodzaju usług, nie należy kierować się jedynie ceną. „Jest wiele ofert kuszących nas rejestracją domeny za kilka groszy, a nawet za darmo, jednak w większości przypadków ceny przedłużeń na kolejne lata prezentują się już mniej zachęcająco. Osoby, które myślą poważnie o prowadzeniu działalności biznesowej powinny zwrócić na ten fakt szczególną uwagę” przekonuje Katarzyna Gruszecka z 2BE.PL. Faktem jest, że w realiach, w których przyszło nam funkcjonować, nie ma rzeczy, które moglibyśmy dostać za darmo. Nawet nasza praca poświęcona na stworzenie tego przedsięwzięcia, ma wartość, którą łatwo przeliczyć na pieniądze. Czas to współczesna waluta, a można być pewnym tego, że wydamy jej sporo nim nasz biznes stanie na nogi. Trzeba skupić się na innych aspektach. „Dobra oferta to nie tylko ekspresowa rejestracja domeny, ale też czytelne rozliczenia, stałe wsparcie techniczne oraz efektywna współpraca” - dodaje Katarzyna Gruszecka. Jednak na odnalezieniu solidnego operatora wędrówka w poszukiwaniu miejsca dla start-up'u się nie kończy. Gdy już wejdziemy w posiadanie interesującej nas domeny, kolejny krok przewiduje odnalezienie zaufanego dostawcy usług hostingowych. Powinien on zapewnić przestrzeń, w której spocznie nasza domena. Niezmiernie ważne jest, by serwer, przeznaczony na potrzeby serwisu charakteryzował się stabilnością, która zagwarantuje nieprzerwany dostęp do prezentowanej na nim oferty. Powinniśmy mieć również na uwadze, jakość zabezpieczeń jakie są oferowane naszym danym, a także jak szybko uzyskamy pomoc techniczną w razie wystąpienia jakichkolwiek komplikacji. By zaoszczędzić sobie czasu i energii na podpisywaniu dwóch odrębnych umów, można poszukać ofert firm zapewniających kompleksowa obsługę w tej dziedzinie. Dzięki temu możemy liczyć na wyraźne przyspieszenie procesów decyzyjnych, gdyż wyeliminujemy zbędną papierkową robotę.
Proces twórczy
Przedsięwzięcie nabrało rozpędu. W szerokich odmętach Internetu na naszą witrynę czeka już przytulne miejsce. Nadszedł czas by zabrać się za stworzenie jej samej. Wbrew pozorom wcale nie będzie to ani takie trudne, ani uciążliwe. Nie trzeba być programista, który z pamięci recytuje fragmenty kodu, by stworzyć ładną i funkcjonalną stronę. Dzięki aplikacjom CMS (Content Management System) stało się to niezwykle proste. Wystarczy odnaleźć w sieci interesujący nas szablon i na jego podstawie stworzyć serwis. Przyjazny interfejs oraz ogólnie dostępne w sieci informacje poprowadzą nas jak po sznurku poprzez wszystkie etapy tworzenia. Wspomniane wcześniej szablony występują w darmowych wersjach, jednakże zanim się zdecydujemy, na któryś z nich, warto jest zwrócić uwagę na kilka spraw. Może okazać się, że szablon naszej strony wybrała np. zaprzyjaźniona kwiaciarka z naprzeciwka. Takie strony posiadają też często błędy w kodowaniu, nie są także napisane zgodnie ze standardami W3C, stąd mogą działać niepoprawnie. Dlatego też warto zastanowić się nad komercyjnym odpowiednikiem. Nie można pozwolić by wizytówka, jaką niewątpliwie jest strona internetowa, wpływała negatywnie na obraz firmy. Potencjalni klienci mogą bardzo szybko zrazić się i zwrócić swój wzrok w stronę konkurencji.
Ogromnie ważnym jest również aspekt usability. Chodzi tu o intuicyjność i łatwość w poruszaniu się po stronie. Nie można dopuścić do stanu, w którym znalezienie informacji będzie utrudnione przez złe rozplanowanie menu, bądź za małe odnośniki. Fakt, iż twórca strony wie jak się po niej poruszać, nie oznacza, iż dla przeciętnego użytkownika będzie to równie oczywiste. Zanim serwis zostanie opublikowany, warto jest poprosić znajomych by zapoznali się z nim i podzielili się swoimi uwagami, na temat nawigacji po nim.
Oczywiście w przypadku, gdy chcemy by efekt prac stał na jak najwyższym poziomie, warto jest zwrócić się do profesjonalnej agencji interaktywnej. Wówczas po sprawdzeniu port folio firmy i zapoznaniu się z poziomem jej prac będziemy mogli mieć pewność, że nasz wizerunek nie ucierpi, a strona będzie się dobrze prezentować.
Niech Cię poznają!
Pomysł na start-up, dobra nazwa i domena, miejsce na serwerze, strona serwisu. Na tym etapie prac należy skupić się na tym, by uzyskać jak największa widoczność w sieci. Jak do tego doprowadzić? Gdy potrzebnym jest uzyskanie szybkiej informacji na dowolny temat ogólnie przyjętą praktyką jest kierowanie pytań do wyszukiwarki Google. Nie dziwi więc fakt, że przedsiębiorcy chcą by po wpisaniu odpowiedniej frazy kluczowej, strona ich firmy znalazła się jak najwyżej w wynikach wyszukiwania. Jeśli chcemy nabyć nowe opony, logicznym jest, iż dealerom sprzętu motoryzacyjnego obecnym w Internecie zależy, na tym by po wpisaniu do wyszukiwarki słowa kluczowego „opony”, wynik wskazujący na ich interes znalazł się jak najbliżej pierwszej trójki. Niestety nie dzieje się to samoistnie. W natłoku konkurencji, zostały powołane agencje SEO (Search Engine Optimalization) zajmujące się pozycjonowaniem serwisów pod określonymi frazami kluczowymi. Jest to proces długotrwały, jednakże bardzo opłacalny, gdyż jeśli wpisy w wynikach wyszukiwania znajdują się wysoko na pierwszej stronie, wzbudzą dużo większe zaufanie, niż te znajdujące się na 5 czy 10. Nie mówiąc o tych, które w ogóle nie znajdą się w puli wyników.
Zaletą takiej formy promocji jest to, że trafia ona tylko do grupy docelowej. Podobnie rzecz ma się z kampaniami PPC (Pay Per Click), gdzie po wprowadzeniu słów do wyszukiwarki, adekwatne reklamy pojawią się przy wynikach wyszukiwania.
Dobra firma zajmująca się pozycjonowaniem w wyszukiwarkach (Search Engine Marketing), pozwoli wyraźnie zwiększyć oglądalność strony.
Podsumowanie
Jeśli zapanujemy nad tymi wszystkimi elementami istnieją spore szanse, że nasz start-up przyjmie się i będzie mógł rozpocząć wędrówkę po laury. Nie należy się nastawiać na natychmiastowe wyniki, jednakże praca nad takim projektem może przynieść sporo satysfakcji, a po pewnym czasie również i dochodów. Jeśli pozwala na to budżet warto jest zwrócić się do fachowej agencji interaktywnej, która poprzez swoje know-how pomoże w odniesieniu sukcesu.
Autor: Piotr Piasecki, Grupa Adweb
Artykuł został napisany specjalnie dla "Metropolia" i w oryginalnej wersji ukazał się w dziale artykułów.
Wtorek, 30 Czerwca 2009