Od kilku miesięcy na forach pozycjonerskich lub grupach skupiających pozycjonerów, seowców i innych specjalistów marketingu wyszukiwarkowego toczy się zażarta walka, niestety nie tylko na słowa.
Jeden ze znanych graczy rynku pozycjonerskiego wyruszył na krucjatę ze spamem i spamerami wyszukiwarkowymi*. Krucjata została wypowiedziana propagatorom pewnego typu pozycjonowania albo raczej została wypowiedziana sposobowi w jaki pozycjonerzy pozyskują linki pozycjonujące. Jest to walka bez pardonu ponieważ atakujący, za pomocą spam raportów ujawnia, między innymi, listy domen zapleczowych, z których korzysta większość firm konkurencyjnych. Taka sytuacja mogłaby nie dziwić gdyby nie to, że składający spam raport i ofiary donosów byli kiedyś, oględnie mówiąc, kolegami, współtworzyli rynek pozycjonowania w Polsce i przecierali szlaki obecnym firmom i freelancerom.
Niestety walka owa, która, wydawać by się mogło, toczy się w zamkniętym kręgu poskramiaczy SERP-ów stawia branżę SEO w bardzo złym świetle. Dlaczego? Dlatego, że osoba, która nie zna się na SEO (wcale przecież nie musi), a będąca potencjalnym klientem może mieć problemy ze zrozumieniem kto jest po dobrej, a kto po złej stronie mocy. Ponieważ rynek pozycjonerski w Polsce jest JEDYNY w swoim rodzaju nie ma dobrej i złej strony mocy. Jest moda na sukces czyli topowe pozycje w Google. W jaki sposób zostaną one osiągnięte zazwyczaj klienta nie obchodzi za bardzo. Ważne by stało się to w miarę szybko. Czy to źle czy dobrze ciężko stwierdzić. O tym, czyj model pozycjonowania sprawdzi się w przyszłości, zdecydują czynniki inne niż spam raporty. O tym zdecydują sami właściciele serwisów. Bo dopóki będą pragnęli szybkich efektów za stosunkowo nieduże pieniądze, dopóty branża nie zdecyduje się na zarzucenie budowania zaplecza tylko dla robotów.
*nazywanie spamem stron generowanych przez pozycjonerów stosowane jest tutaj umownie i na potrzeby tego wpisu. Na temat tego nazewnictwa również toczy się w Sieci dyskusja. Co jest a co nie jest spamem to temat na inny wpis.
Sobota, 27 Września 2008